Wczoraj Venatores, dziś x-kom team

Do niedawna była to tylko pogłoska, która budziła spore emocje. Dziś oficjalnie ogłaszamy: drużyna Venatores zmienia nazwę na x-kom team, a nasza firma zostaje ich sponsorem strategicznym. Dowiedz się jak doszło do połączenia sił.

Plany na własną drużynę e-sportową

x-kom od początku był blisko związany ze światem graczy.

Idea własnego teamu gamingowego narodziła się kilka lat temu, choć sami gramy w Counter-Strike właściwie od początku istnienia sklepu – mówi Michał Świerczewski, właściciel x-kom. Gry nierozerwalnie łączą się ze sprzętem komputerowym, a w tej kwestii mamy przecież olbrzymie doświadczenie.

Wiemy, jak kosztowne może być skompletowanie ekwipunku: komputera, monitora, do tego odpowiednich akcesoriów, odpowiadających danej grze. Będąc właścicielem, a zarazem sponsorem strategicznym drużyny x-kom, możemy wyposażyć graczy w zaawansowany sprzęt. Taki, który spełni wymagania gier oraz oczekiwania zawodników.

Posiadanie własnego składu to marzenie, które już spełniliśmy. Jednak to dopiero początek. Z naszym teamem gamingowym wiążemy spore nadzieje.

Jako liderzy branży IT w Polsce, możemy realizować marzenie o własnej drużynie e-sportowej. Razem brać udział w turniejach międzynarodowych i zwyciężać w nich – dodaje nasz prezes.

Gamingowa drużyna x-kom share the x
 

Venatores to teraz x-kom team

Od dłuższego czasu obserwowaliśmy świat polskiego profesjonalnego gamingu. Szukaliśmy ambitnego i skutecznego zespołu. Takiego, który łączył w sobie młodość, dynamizm i doświadczenie w świecie gier. Venatores mieli już wtedy na koncie sporo osiągnięć, które zwróciły naszą uwagę. Mieli też ambitne plany i chęci, by się rozwijać. Spotkaliśmy się w pół drogi, gdy ich manager, Ernest Ziółkowski, zaproponował nam współpracę.

Rozpoczęliśmy negocjacje. Ich efektem jest stworzenie całkowicie nowej drużyny: x-kom team. W jej ramach w tej chwili działa jedna formacja: Counter Strike: Global Offensive. Team składa się z sześciu graczy oraz doświadczonego sztabu trenerskiego.

Powstanie nowej drużyny wzbudziło zainteresowanie polskiej e-sportowej sceny.

Rozwój w świecie e-sportu jest rzeczą niezbędną. Kto się nie rozwija, ten stoi w miejscu. Kto stoi w miejscu, ten się cofa. Przejście Venatores pod skrzydła x-kom to dobry krok naprzód – skomentował Adrian Kostrzębski z ESL Polska. Drużyna ma potencjał, a x-kom pomoże im go wykorzystać. Chłopaki mają szansę zamieszać w e-sporcie. Nie tylko rodzimym.

Więcej informacji o naszej drużynie podamy wkrótce.

Już teraz śledź oficjalną stronę x-kom team oraz fanpage na Facebooku