x-kom - Sklep komputerowyx-kom - Sklep komputerowy
Wszędzie
Wszędzie
Laptopy i komputery
Smartfony i smartwatche
Podzespoły komputerowe
Gaming i streaming
Urządzenia peryferyjne
TV i audio
Smarthome i lifestyle
Akcesoria

Podsumowanie CES 2026: AI lokalnie, roboty w pracy, smartfony z dwoma zgięciami i inne

Autor artykułu: Łukasz Wrzalik
Łukasz Wrzalik
Zaktualizowano:
Tegoroczne targi CES przyniosły wyraźną zmianę filozofii: zamiast futurystycznych pokazów dostaliśmy konkretne, użytkowe rozwiązania gotowe do wdrożenia. Oto subiektywny przegląd premier z Las Vegas – od składanych smartfonów, przez inteligentne domy, aż po urządzenia monitorujące zdrowie.

Co pokazała firma NVIDIA?

Vera Rubin

NVIDIA otworzyła CES 2026 prezentacją platformy Vera Rubin (nazwanej tak na cześć astronomki Very Rubin). To nowa generacja systemu obliczeń AI zaprojektowana dla centrów danych i zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji.

Platforma łączy sześć współprojektowanych układów – w tym CPU „Vera”, GPU „Rubin”, zaawansowane przełączniki NVLink, DPU BlueField-4 oraz szybkie interfejsy sieciowe – tworząc jednolitą architekturę klastra obliczeniowego.

Rubin ma zapewniać znacząco wyższą wydajność przy znacznie niższych kosztach operacyjnych niż dotychczasowe systemy oparte na architekturze Blackwell.

W trakcie wystąpienia CEO Jensen Huang poinformował, że pierwsze systemy Vera Rubin NVL72 są już w produkcji i trafią do klientów w 2026 roku, wzmocnione partnerstwami z dużymi dostawcami chmurowymi i integratorami oprogramowania.

Źródło: NVIDIA

Alpamayo – rodzina modeli AI open-source dedykowanych dla pojazdów autonomicznych

Na CES 2026 NVIDIA przesunęła oś debaty o autonomicznych pojazdach z reakcji na percepcję ku rozumowaniu podobnemu do ludzkiego. Wszystko za sprawą Alpamayo, czyli rodziny opensource’owych modeli i narzędzi AI, które mają zdefiniować nową generację SI dla samochodów i robotów.

Alpamayo to otwarty zestaw modeli, narzędzi symulacyjnych i dużych zestawów danych. Został stworzony po to, aby autonomiczne systemy nie tylko „postrzegały” świat, lecz rozumiały go i wyciągały odpowiednie wnioski.

Modele te trafiają do partnerów motoryzacyjnych, takich jak Mercedes-Benz, i są udostępniane deweloperom, by przyspieszyć rozwój autonomicznych systemów.

DLSS 4.5 na CES 2026

Na CES 2026 NVIDIA zaprezentowała DLSS 4.5, kolejną istotną ewolucję swojej technologii skalowania obrazu opartej na sztucznej inteligencji.

Na temat nowej iteracji DLSS 4.5 przeczytasz więcej w tekście Bartosza Woldańskiego: Premiera NVIDIA DLSS 4.5, czyli jeszcze lepszy obraz i jeszcze więcej FPS w grach.

Sprawdź polecane karty NVIDIA w x-komie

AMD: „AI Everywhere, for Everyone”

Na tegorocznych targach CES firma AMD zaprezentowała ambitną wizję dla sztucznej inteligencji na wszystkich płaszczyznach swojej działalności.

Nowy Ryzen 7 9850X3D

AMD przedstawiło na targach CES swojego nowego kandydata na tron procesorów gamingowych – Ryzen 7 9850X3D.

Ten ośmiordzeniowy chip z szesnastoma wątkami bazuje na architekturze Zen 5 i kontynuuje sprawdzoną receptę AMD na dominację w grach: technologię 3D V-Cache, która dodaje dodatkową warstwę pamięci podręcznej bezpośrednio nad rdzeniami procesora.

To właśnie ta innowacja stanowi o sile układów X3D – dodatkowa pamięć cache radykalnie skraca czas dostępu do danych wymaganych przez silniki gier, co bezpośrednio przekłada się na wyższe liczby klatek na sekundę.

9850X3D to w rzeczywistości ulepszony 9800X3D, który sam w sobie był już czymś w rodzaju bestii. Tylko że AMD postanowiło dokręcić śrubkę – wycisnęli z niego dodatkowe 400 MHz i doszli do maksymalnych 5,6 GHz. Według samego AMD to wystarczyło, żeby nowy model zdetronizował swojego poprzednika; na papierze mówimy o około 7% wyższej wydajności w grach.

Sprawdź wszystkie procesory AMD w x-komie

Mobilne Ryzeny z AI – seria 400 dla laptopów

Drugim mocnym akcentem prezentacji AMD były nowe procesory mobilne Ryzen AI 400 Series, a więc układy, które mają napędzać kolejną generację laptopów, a z czasem także kompaktowe desktopy.

Mówimy tu o chipach opartych na architekturze Zen 5, które pakują do dwunastu rdzeni CPU i zintegrowany układ graficzny Radeon RDNA 3.5. Ale prawdziwa gratka kryje się gdzie indziej, bo w nazwie nie bez kozery pojawia się „AI”.

Każdy z tych procesorów ma na pokładzie dedykowany akcelerator do sztucznej inteligencji, czyli NPU (ang. Neural Processing Unit). Ten maleńki specjalista od uczenia maszynowego wyciąga nawet 60 TOPS (bilionów operacji na sekundę). Dla użytkownika oznacza to mniej więcej, że laptopy z Ryzen AI będą mogły odpalać zaawansowane funkcje AI lokalnie, bez konieczności ciągłego połączenia z chmurą.

AMD obiecuje, że nowe Ryzeny AI 400 zaoferują nam dłuższy czas pracy na baterii i wysoką wydajność w praktycznie każdym scenariuszu. Pierwsze laptopy z tymi chipami mają wylądować na sklepowych półkach już w pierwszym kwartale 2026 roku, co potwierdziły takie marki, jak: Acer, ASUS, Dell czy HP.

Wersje desktopowe tych samych układów pojawią się na rynku trochę później, w drugim kwartale tego roku.

Robotyka i systemy autonomiczne

Jeśli CES 2025 był jeszcze pokazem ambicji, tak CES 2026 w robotyce i autonomii był już pokazem konkretnych wdrożeń. Innymi słowy: zaprezentowano mniej humanoidów tańczących do kamer, za to więcej systemów, które mają działać codziennie, w przewidywalnych warunkach i z policzalnym ROI.

Hasło nieformalne targów w tym segmencie można by streścić mniej więcej tak, iż: autonomia przestaje być futurystyczna, a zaczyna być użytkowa.

Humanoidy jako takie oczywiście były obecne, ale ton narracji wyraźnie się zmienił. Prawie zniknęły scenariusze „towarzyskie” – rozmowy, żarty, taniec – a w ich miejsce pojawił się silny nacisk na zadania powtarzalne w środowiskach „półkontrolowanych” oraz szczegółowe omówienia kosztów utrzymania, serwisu i bezpieczeństwa.

Najczęściej demonstrowane zastosowaniami były: logistyka wewnętrzna, prace magazynowe i produkcyjne, obsługa zaplecza w hotelach, szpitalach i na lotniskach. W takim ujęciu humanoidalne roboty są czymś więcej niż roboczą powłoką dla SI. Są namacalnym towarzyszem człowieka.

Prawdziwymi zwycięzcami CES 2026 okazały się autonomiczne roboty mobilne

Pokazano systemy poruszające się bez stałych tras, uczące się przestrzeni w locie, dynamicznie omijające ludzi i przeszkody, współpracujące ze sobą w jednym środowisku.

Te roboty znajdują zastosowanie w magazynach, centrach logistycznych, halach produkcyjnych i dużych obiektach publicznych. To nie były prototypy, lecz produkty gotowe do wdrożenia, często już działające u klientów, sprzedawane w modelu „robot-as-a-service”.

Sprawdź ofertę robotów AI w x-komie

Roboty domowe nadal były obecne, ale bez uniwersalnych „roboty do wszystkiego”

Dominowały urządzenia wyspecjalizowane: sprzątające (z odkurzaniem, mopowaniem i analizą przestrzeni), do opieki nad osobami starszymi (monitoring, przypominanie), systemy bezpieczeństwa i patrolowania.

Nowością w tym roku jest większa autonomia decyzyjna, lepsze rozpoznawanie kontekstu – rozróżnianie dziecka, zwierzęcia, osoby leżącej – oraz integracja z systemami smart home i lokalnymi modelami AI, co pokazuje, że rozwój robotów domowych wszedł już w fazę, w której urządzenia przestały być zabawką, a zaczęły pełnić rolę elementu infrastruktury mieszkania.

Jedną z najważniejszych zmian koncepcyjnych jest sposób, w jaki AI działa w robotyce

Wyraźnie podkreślano odchodzenie od ciągłego połączenia z chmurą na rzecz lokalnych modeli działających bezpośrednio na urządzeniu. Krótszy czas reakcji, większe bezpieczeństwo danych. Robot widzi, interpretuje i decyduje na miejscu.

To bardzo istotny skok rozwojowy, szczególnie dla systemów pracujących wśród ludzi, dla autonomii w zmiennym środowisku i dla spełniania wymagań regulacyjnych. AI w robotyce musi być szybkie, lokalne i przewidywalne. I takie, na naszych oczach, się staje.

Jakie konkretnie roboty zaprezentowano na CES 2026? Oto kilka przykładów

Na pierwszy ogień idzie nowa iteracja humanoidalnego robota Atlas od Boston Dynamics i Hyundai, czyli z pewnością jeden z najgłośniejszych pokazów tegorocznych targów.

Robot poruszał się swobodnie, wykonywał gesty i demonstrował mobilność typową dla humanoidów, choć wiele ruchów było jeszcze sterowanych zdalnie. Hyundai oficjalnie zapowiedział wdrożenie użytkowych wersji robota do asysty montażowej w swoich fabrykach w USA do 2028 roku.

Roborock z kolei zaprezentował Saros Rover – robota odkurzającego z „nogami”, który potrafi samodzielnie wspinać się po schodach i czyścić je w pionie. Konstrukcja łącząca nogi z kołami pozwala mu poruszać się po powierzchniach, które są wyzwaniem dla tradycyjnych odkurzaczy autonomicznych. Problem przenoszenia urządzenia między piętrami jest już historią.

Były nogi? To teraz czas na ręce.

LG pokazało światu CLOiD, autonomicznego robota domowego integrującego się z ekosystemem smart home ThinQ. Robot rozpoznaje kontekst, wykonuje złożone zadania – może załadować pranie, podać wodę, przenieść przedmioty. Jego dłonie z pięcioma palcami umożliwiają manipulacje bardziej precyzyjne niż zwykłe roboty sprzątające.

CLOiD nadal jest we wczesnej fazie rozwoju, ale prezentacja wyraźnie wskazuje kierunek: robot domowy jako asystent życia codziennego, nie tylko urządzenie czyszczące.

Dalej mamy PetPhone, czyli połączenie robota i akcesorium lifestyle’owego. Pomaga w monitoringu pupila, odtwarzaniu muzyki i dwukierunkowej komunikacji głosowej między właścicielem a zwierzęciem.

To urządzenie z pogranicza – nie jest pełnoprawnym robotem autonomicznym, ale wykorzystuje elementy robotyki (sensory, AI, interaktywność) do rozwiązania konkretnego problemu: samotności zwierząt domowych podczas nieobecności właścicieli.

Telewizory, monitory, ekrany – odwrót od efekciarstwa, nastawienie na pragmatyzm

W tym roku producenci obecni na CES 2026 skupili się nie na tym, co wygląda efektownie na stoisku, ale na tym, co ma sens w salonie, biurze i przy biurku gracza. Dominującymi hasłami były: lepsza kontrola światła, większa elastyczność zastosowań, AI jako warstwa sterująca.

Technologia OLED dojrzewa

Na CES 2026 OLED-y były pokazywane głównie w kontekście wyższej jasności maksymalnej bez agresywnego ryzyka wypalania, lepszej trwałości paneli, poprawionej jednolitości obrazu i redukcji tzw. bandingu oraz jeszcze dokładniejszej kontroli jasności piksel po pikselu.

Producenci – LG Display, Samsung Display – wyraźnie pokazali, że OLED ma być ekranem uniwersalnym, nie tylko do kina domowego. Oznacza to lepsze tryby dzienne, mniejsze ryzyko wypaleń przy treściach statycznych, sensowne profile do sportu i gier.

QD-OLED: subtelne różnice, użytkowe wybory

QD-OLED w 2026 roku zyskał wyraźnie wyższą jasność, poprawił odwzorowanie barw przy wysokim HDR i stał się mniej kapryśny w jasnych pomieszczeniach. Różnice między klasycznym OLED a QD-OLED są już subtelne, coraz bardziej zależne od kalibracji i przetwarzania obrazu: mniej technologiczne, bardziej użytkowe.

Polecane telewizory OLED

Mini LED nie schodzi ze sceny – i bardzo dobrze

CES 2026 potwierdził, że Mini LED nie znika, wręcz przeciwnie. Pokazywano panele z jeszcze większą liczbą stref wygaszania, lepsze algorytmy lokalnego dimmingu, mniejsze efekty halo.

Mini LED w 2026 konkuruje z OLED-em jasnością, bywa tańszy przy dużych przekątnych, jest chętnie wybierany do bardzo jasnych salonów.

Telewizor jako hub domu, nie tylko ekran

Nowy, bardzo wyraźny trend: TV jako centrum systemu całego domu

Mocno akcentowano integrację z systemami smart home, obsługę kamer, czujników, domowych AI, tryby ambientowe, w których ekran staje się tłem, nie centrum uwagi, oraz sterowanie głosem i gestami z coraz mniejszym udziałem pilotów.

AI w telewizorach analizuje treść, dopasowuje obraz i dźwięk do kontekstu, uczy się preferencji użytkownika. Co istotne, AI było prezentowane spokojnie, bez rewolucyjnych obietnic. Raczej jako kolejna warstwa automatyki, która ma „pomagać, nie przeszkadzając”.

Monitory OLED na CES 2026

Na tegorocznych targach dominowały monitory OLED do gier, pojawiło się więcej modeli do pracy kreatywnej, wyraźnie poprawiono kwestie wypaleń i trwałości.

Ugruntowały się standardy: 27–34 cale jako złoty środek, bardzo wysokie odświeżanie (240 Hz i więcej), natychmiastowa reakcja pikseli, perfekcyjna czerń i kontrast.

Gamingowe monitory przestają się stylizować na… gamingowe

CES 2026 przyniósł odwrót od czysto gamingowej estetyki. Nowe monitory są bardziej stonowane wizualnie, lepiej nadają się do pracy i grania, mają tryby hybrydowe. Częściej mówiono o ergonomii, ochronie wzroku, adaptacyjnym odświeżaniu, automatycznym dopasowaniu obrazu do gry lub aplikacji.

Polecane monitory w ofercie x-komu

Wspólny mianownik w przekazie? Obraz ma się dostosowywać do człowieka

Najważniejszy wniosek z całego segmentu ekranów: ekran nie ma już imponować parametrami, ma się dopasować do użytkownika, miejsca i pory dnia.

Stąd automatyczna kalibracja, czujniki światła, profile użytkownika, AI, które uczy się sposobu oglądania. CES 2026 w segmencie telewizorów i monitorów był mniej efektowny, znacznie bardziej dojrzały.

CES nie jest platformą pierwszego wyboru do eksponowania smartfonów

Co nie oznacza, że smartfonów i związanych z nimi technologii w ogóle nie było.

Samsung Galaxy Z TriFold, czyli kiedy zginanie „na raz” to za mało

To był jeden z nielicznych prawdziwych smartfonowych celebrytów. Samsung pokazał „tri-fold” z dwoma zgięciami, który po rozłożeniu działa jak około 10-calowy tablet.

Idea jest taka, że telefon przechodzi w tablet, ale bez jednego dużego zagięcia. Zamiast tego dwa mniejsze, które lepiej zarządzają przestrzenią i wytrzymałością materiału.

Jeśli wierzyć portalowi Engadget, urządzenie jest już w sprzedaży w Korei Południowej. Reszta rynków ciągle czeka na informacje o cenie i dostępności. W narracji Samsunga Galaxy Z TriFold przedstawiono jako mocną innowację, urządzenie, które aspiruje do zastępowania nie tylko tabletu, ale też (w konkretnych scenariuszach) laptopa.

Motorola Razr Fold – smartfon niczym książka

Motorola przyjechała na CES 2026 z czymś, czego dotąd w serii Razr nie było: smartfonem składanym jak książka.

Część źródeł podaje konkretne specyfikacje: 8,1-calowy ekran wewnętrzny oraz 6,6-calowy zewnętrzny, LTPO i rozdzielczość 2K dla ekranu głównego. Kamery to: potrójny zestaw 50 megapikseli, w tym peryskop z trzykrotnym zoomem optycznym. Nie można nie wspomnieć też o czymś bardzo charakterystycznym dla CES 2026, a więc AI działającej lokalnie.

Premiera? Podobno lato 2026. Cen (nawet orientacyjnych) jeszcze nie znamy.

Samsung zamierza pozbyć się „bruzd” w miejscu zawiasu składanych ekranów

Koreański producent na swoim stoisku demonstrował prototyp składanego panelu OLED z mocno zredukowanym, niemal niewidocznym zagięciem.

Przedstawiono to jako potencjalną przewagę przyszłych foldów, wszak, jak zapowiadał Samsung, technologia ta może trafić do kolejnych generacji urządzeń.

Bruzda jest jednym z głównych zarzutów wobec składanych telefonów. Jeśli da się ją realnie wyeliminować, to być może zmieni to całkowicie percepcję całej kategorii (oby!).

 

Tekst jest stale aktualizowany