Najlepsze ustawienia grafiki do The Blood of Dawnwalker. Jak zwiększyć fps?
Jak zwiększyć fps w The Blood of Dawnwalker?
Warto wiedzieć
Ocena stanu technicznego nie uwzględnia premierowej aktualizacji gry, która może przynieść liczne poprawki optymalizacyjne.
The Blood of Dawnwalker jest grą RPG, która na dzisiejsze czasy powstawała względnie krótko, bo ponad 4 lata. I zaskakuje ona także stopniem dopracowania – na tygodnie przed premierą okazała się bardziej dopieszczona niż wiele dużych tytułów długo po wydaniu i licznych aktualizacjach.

Jest jednak jeden nieprzyjemny wyjątek – optymalizacja na PC, która wymaga przed Rebel Wolves jeszcze wiele pracy (być może już premierowa łatka przyniesie pierwsze duże zmiany, oby!). I nie powiedziałbym, że to wina stricte silnika Unreal Engine 5, bo właśnie na nim powstawał Dawnwalker. Akurat stuttering, choć obecny, to pojawia się sporadycznie w losowych miejscach. Problemem jest mocno niestabilny fps, nawet w scenariuszach, które nie do końca go wyjaśniają, oraz kulejąca optymalizacja pod procesory.
Czy ustawienia graficzne w The Blood of Dawnwalker pozwalają mimo przeciwnościom poprawić płynność animacji i cieszyć się dobrym stosunkiem jakości grafiki do wydajności? Liczba opcji jest wystarczająco duża, by dostatecznie zwiększyć fps w grze Rebel Wolves.

The Blood of Dawnwalker – najlepsze ustawienia graficzne
Gra ma cztery predefiniowane ustawienia graficzne: niskie, średnie, wysokie i ultra. Są one dostępne dla każdej opcji, bez wyjątku. Ponad oferuje trzy rodzaje skalowania (DLSS, FSR i XeSS) oraz generator klatek dla NVIDII i AMD. Do pełni szczęścia zabrakło Multi Frame Generation i ray tracingu, ale nie jest jasne, czy producent ma w planach ich dodanie.
Na testowanym PC uzyskanie stabilnych 60 fps bez generatora klatek jest wielkim wyzwaniem – głównie w miejscach procesorowych. Kulą u nogi jest bowiem AMD Ryzen 5 5600, który nie zapewnia optymalnej płynności w Svartrau i generuje spadki nawet do 34 klatek przy mieszance wysokich i najwyższych ustawień. Nawet zmniejszenie ich do najniższych zmniejsza te spadki do ok. 44. Nie polecam jednak polegać na predefiniowanych ustawieniach, bo odpowiedni ich dobór pozwala zachować lepszą jakość oprawy wizualnej bez znaczącego ubytku na klatkażu.

Najbardziej wymagające ustawienia grafiki. Opcje, które wysysają całą moc z PC
Które opcje w Dawnwalkerze najlepiej obniżyć, by poprawić płynność? Gra studia Rebel Wolves wypada pod tym względem dość standardowo. Najmocniej obciążają następujące ustawienia grafiki:
- Jakość cieni (między skrajnościami nawet kilkanaście fps różnicy)
- Jakość światła
- Jakość odbić (ustawienia ultra mocno obciążają)
- Jakość efektów (głównie skrajności)
- Jakość szczegółów (ustawienia ultra)

Jakie ustawienia grafiki do The Blood of Dawnwalker są optymalne?
- Rozdzielczość: skalowana (DLSS, FSR lub XeSS)
- Technika skalowania obrazu: odpowiednia do GPU (DLSS na kartach GeForce RTX daje najlepsze efekty)
- Tryb skalowania obrazu: jakość lub balans
- Jakość cieni: średnia
- Jakość światła: wysoka
- Jakość odbić: wysoka
- Jakość przetwarzania końcowego: ultra
- Jakość tekstur: ultra (zmniejsz, jeśli GPU ma 8 GB VRAM-u lub mniej)
- Jakość efektów: wysoka lub średnia (na słabszym GPU)
- Jakość cieniowania: ultra
- Jakość roślinności: wysoka
- Jakość szczegółów: średnia
- Jakość efektów wolumetrycznych: ultra

Wpływ ustawień grafiki na wydajność The Blood of Dawnwalker
Gra studia Rebel Wolves skaluje się z ustawieniami grafikami dość przeciętnie. Najwięcej pożerają (wybrane) opcje ultra. Pomiędzy pozostałymi ustawieniami różnice zarówno w wydajności, jak i grafice są zaskakująco małe. Większy zysk w fps zauważysz jedynie w scenariuszach, które faktycznie zależne są stricte od danej opcji graficznej (chociażby tam, gdzie jest dużo roślinności, budynków czy elementów światła, np. miasto nocą).

The Blood of Dawnwalker nie jest przesadnie wymagającą grą pod względem VRAM-u (w minimalnych jest tylko 6 GB). Jednak poziom optymalizacji zmusza do sięgania po dodatkowe środki w postaci skalowania obrazu (wręcz wymóg) oraz generatorów klatek. W innym przypadku płynność może nie być dla wielu graczy pecetowych zadowalająca.
Na niewiele jednak zda się DLSS czy inny FSR oraz zmiana ustawień w miejscach procesorowych, jeśli CPU jest głównym winowajcą nieoptymalnej płynności. AMD Ryzen 5 5600, mimo że samą wydajnością przebija moc procesora PS5 i Xboksów Series X/S, nie gwarantuje dobrych wyników w grze. Stąd wyraźnie niższy klatkaż i przyrosty wraz ze zmianą ustawień niż w teście graficznym. Pozostaje mieć nadzieję, że zauważalną poprawę przyniesie premierowy patch, zwłaszcza że producent obiecał 60 fps na konsolach.
Porównanie wydajności The Blood of Dawnwalker między ustawieniami grafiki


Porównanie graficzne The Blood of Dawnwalker
The Blood of Dawnwalker wyraźnie pięknieje na ustawieniach ultra – dodają one znacznie więcej szczegółów i elementów otoczenia czy poprawiają oświetlenie scen. Zmniejszenie niektórych opcji, takich jak poziom szczegółów, wpłynie wyraźnie na wygląd oprawy. Ale już między średnimi a wysokimi nie ma drastycznej różnicy i w obu przypadkach gra wypada bardzo przyzwoicie. Odradzam jedynie najniższe ustawienia graficzne – od strony wizualnej Dawnwalker już wtedy sporo traci, a niekoniecznie adekwatnie do tej utraty zyskuje (na klatkażu).
Porównanie grafiki (miasto)
Porównanie grafiki (wrzosowiska)
Jak wydajność The Blood of Dawnwalker skaluje się z ustawieniami grafiki?
Skalowanie The Blood of Dawnwalker nie jest idealne, tak jak nie jest idealna optymalizacja gry. Kluczowe w optymalnym doborze opcji graficznych jest rezygnacja w wielu z nich z ultra. To oznacza także utratę pożądanych detali (otoczenia), ale może być koniecznym ruchem w przypadku wielu (nawet mocnych) konfiguracji PC.

Na szczęście The Blood of Dawnwalker wygląda całkiem nieźle nawet na średnich ustawieniach. Szkoda tylko, że gra tak naprawdę do płynnego obrazu wymaga przynajmniej techniki skalowania obrazu (optymalnie DLSS dla najlepszych efektów), a w niektórych przypadkach nawet generatora klatek. Przeprowadzone testy potwierdzają, że gra potrzebuje nie tylko mocnego GPU, ale także odpowiednio wydajnego CPU (najlepiej 8-rdzeniowego do wyższych detali i o mocy wyższej niż ta, którą oferują np. Ryzen 5 5600 czy Intel Core i5 12400).

Choć The Blood of Dawnwalker ma tylko jedno duże miasto, a cała reszta to względnie puste, zależne od mocy GPU lokacje, to nawet we wioskach wymagany jest więcej niż przyzwoity procesor. Dlatego do gry Rebel Wolves zalecany jest optymalny dobór tych podzespołów (niezależnie od rozdzielczości). Być może premierowy patch oraz następujące po nim aktualizacje sprawią, że wydajność odżyje także na słabszych procesorach niczym Coen po pierwszym starciu z Brencisem. W końcu nadzieja umiera ostatnia.
