Roboty kroczące, nazywane często po prostu „robotami psami”, są dziś bez wątpienia jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi robotyki użytkowej. Ich konstrukcja – cztery niezależnie sterowane nogi, elastyczne stawy i precyzyjne czujniki ruchu – sprawia, że potrafią wejść tam, gdzie nie dotarłby ani zwykły robot humanoidalny AI lub kołowy, ani klasyczny dron.
Takie czworonożne roboty są projektowane, aby zachowywać się jak zwierzę: mają niskie, stabilne centrum ciężkości, są zdolne do reagowania na nierówności podłoża. I co najważniejsze: choć potrafią wyglądać jak zwierzak, którego chciałoby się pogłaskać, daleko im do miana drogich zabawek dla entuzjastów technologii. W rzeczywistości to profesjonalne platformy używane w budownictwie, służbach ratowniczych, przemyśle czy badaniach terenowych.
W ofercie x-komu znajdziesz zarówno zaawansowane roboty czworonożne, jak i wersje edukacyjne, zaprojektowane do nauki programowania i zajęć z robotyki. Każdy z nich porusza się jak zwierzę – stabilnie, płynnie, z wyczuciem terenu – ale wykonuje zadania, które wymagają precyzyjnego, powtarzalnego działania.
Roboty czworonożne wykorzystują układ ruchu, który w naturze sprawdził się miliony lat temu. Ich konstrukcja nie jest efektem fantazji projektantów, potrzeby personifikacji maszyn, tylko wynikiem badań nad biomechaniką, równowagą i mobilnością w trudnym terenie. I to właśnie ten układ daje im przewagę nad większością innych robotów mobilnych.
Ogólnie rzecz ujmując, robot pies potrafi poruszać się tam, gdzie klasyczne rozwiązania zawodzą. Ma zawsze co najmniej trzy punkty kontaktu z podłożem, co gwarantuje stabilność nawet wtedy, gdy teren jest krzywy, występują ubytki lub szczeliny, jedna z nóg chwilowo traci przyczepność, robot wchodzi na przeszkodę punktową (kamień, stopień, kant metalowy).
Roboty kołowe czy gąsienicowe nie są w stanie utrzymać równowagi w tak rozproszonych punktach podparcia. Dlatego czworonożne platformy tak często są wybierane do zadań terenowych i inspekcji infrastruktury.
Druga kwestia premiująca „psią aparycję” robotów czworonożnych to zaawansowana zwrotność bez utraty równowagi. Roboty czworonożne mogą pokonywać schody, wykonywać obroty wokół własnej osi, zmieniać nagle kierunek, chodzić bokiem czy maszerować po łukach i spiralach.
Co ważne, robią to bez przechylania się i ryzyka przewrócenie, co ma niebagatelne znaczenie chociażby podczas inspekcji miejsc, gdzie miejsca na szerokie manewry albo brakuje, albo nie ma wcale, np. wzdłuż rurociągów, ścieżek technicznych, między regałami magazynowymi.
Robot pies doskonale radzi sobie tam, gdzie nie ma szans, na przykład, robot kołowy, na podłożach: błotnistych, piaszczystych, żwirowych, trawiastych, zasypanych śniegiem lub, ogólnie, z obniżoną przyczepnością. Testy terenowe i wdrożenia (np. w USA, Korei Południowej, Chinach i Europie) potwierdzają, że roboty kroczące pozostają stabilne nawet przy lokalnych zapadnięciach gruntu.
Ponadto nie można zapominać, że ruch czteronożny jest dla człowieka intuicyjny, czytelny, przewidywalny i bardziej „organiczny” niż „mechaniczny”. Dlatego właśnie robot pies, już w założeniu, będzie świetnym narzędziem edukacyjnym. Uczniowie i studenci łatwiej rozumieją, jak działa algorytm sterowania, gdy widzą robota, który zachowuje się w sposób podobny do zwierzęcia, zamiast abstrakcyjnej gąsienicy czy platformy kołowej.
Roboty czworonożne, działające w oparciu o algorytmy sztucznej inteligencji, wykorzystuje się dziś głównie w dwóch obszarach: inspekcjach terenowych oraz edukacji technicznej.
W zastosowaniach profesjonalnych ich najważniejszą zaletą jest to, że są przystosowane do przemieszczenia się po miejscach niebezpiecznych dla ludzi. Można więc powiedzieć, że wyręczają ludzi w obszarach obarczonych ryzykiem wypadków.
Schody, gruz, ciemne przejścia, tereny po ulewach, budynki grożące zawaleniem, wąskie przestrzenie techniczne – robot pies jest w stanie przejść przez nie pewnie, stabilnie i bezpiecznie. Dzięki kamerom, skanowaniu LiDAR i arsenałowi czujników może dokładnie skanować otoczenie, nagrywać inspekcje, wykrywać anomalie i zagrożenia albo po prostu wpierać zespoły techniczne w miejscach o ograniczonej dostępności.
W zakładach przemysłowych i centrach badawczych roboty kroczące pełnią rolę mobilnych platform obserwacyjnych. Mogą przemieszczać się po nierównych powierzchniach, sprawdzać instalacje, dokumentować stan infrastruktury i wykonywać powtarzalne pomiary tam, gdzie człowiek musiałby używać zabezpieczeń lub specjalistycznego sprzętu.
Drugi obszar to edukacja i rozwój kompetencji technologicznych.
Lżejsze modele — idealne dla szkół, uczelni i laboratoriów — uczą między innymi: programowania ruchu, sterowania czujnikami, analizy obrazu, pracy algorytmów sterowania, podstaw robotyki mobilnej.
To świetne narzędzia do pracowni technicznych: wyglądają atrakcyjnie, zachowują się w przewidywalny sposób i pozwalają uczniom zobaczyć robotykę „w ruchu”, nie tylko w podręczniku.
Zapoznaj się z ofertą czterokołowych robotów AI w x-komie